Szpital neuropsychiatryczny w Lublinie

Szpital neuropsychiatryczny w Lublinie (Fot. Rafał Michałowski / Agencja Gazeta)

Niebezpieczni, nieprzewidywalni, z rozdwojeniem jaźni. Tak wyobrażamy sobie schizofreników

To, co osoby chore na schizofrenię pokazują i przekazują, nie zawsze odzwierciedla ich wnętrze. Z chorymi często trudno się porozumieć, bo ich przeżycia, sposób odbierania rzeczywistości, reagowania na nią, diametralnie różnią się od tego, jak na świat i siebie patrzą ludzie zdrowi. Z tego powodu czujemy niepewność i lęk w kontakcie z pacjentem chorym na schizofrenię - mówi psychiatra Kama Katarasińska-Pierzgalska. Rozmawiamy z nią o objawach schizofrenii, o tym, jak żyć z tą chorobą i jak opiekować się chorymi.
Wr�� do artyku�u
Komentarze (80)
Zaloguj się
Pokaż wcześniejsze komentarze
  • anielskie_oczka

    Oceniono 3 razy 3

    Społeczeństwo wykazuje się ignorancją i nie ma żadnego pojęcia o zaburzeniach psychicznych. Typowe jest mylenie schizofrenii z rozdwojeniem jaźni (właściwie: zaburzeniem dysocjacyjnym osobowości), które jest schorzeniem o innym podłożu i objawach.

  • vinogradoff

    Oceniono 6 razy 2

    O tym,ze Oosby chore moga swietnie funkcjonowac a nawet brylowac w polityce swiadczy krajowe podworko gdzie pewien Posel zawodowy bredzi sobie co mu slina na ozor przyniesie o zamachu na TU-154M i zyskuje posluch, uwielbienie i aplauz tlumow.

  • yautvingian.minority

    Oceniono 2 razy 2

    Wielokrotnie miałem wrażenie, że wiele artykułów na tym portalu to elementy jakiejś dyskusji, którą sam generowałem, choć nie powinno tak być. Nie wiem, jak jest akurat w przypadku tego wywiadu z panią doktor, prowadzonego przez dziennikarkę, u której, jak zrozumiałem, zdiagnozowano te same zaburzenia, co u mnie, nie wiem, jak ta diagnoza ma się do rzeczywistości, nie znam ani jednej, ani drugiej pani (panią doktor być może minąłem kiedyś na korytarzu jakiegoś szpitala, ale nie przypominam sobie tego, osoby ze zdjęcia nie znam). Tak, czy inaczej, ma to związek z moją sytuacją, i nie omieszkałem wyrazić swojego zdania, bo żółte papiery oznaczają dla mnie zbyt wysokie ryzyko pewnych zdarzeń, aby przedsiębrać wiele rodzajów aktywności. Taka diagnoza to kolejna słabość sama w sobie, oprócz domniemanej choroby, stwarza zagrożenie, że zostanie wykorzystana przez osoby nieżyczliwe, dlatego po przeanalizowaniu potencjalnych wersji przyszłości musiałem dużo oddać walkowerem.

    Jeśli pani Szczerbowska cierpiała faktycznie z powodu problemów, na które psychiatrzy znaleźli rozwiązanie, to miała szczęście w nieszczęściu, bo trudno tu mówić o regułach, standardach, celowości. Jeśli wszystko jest dziś dobrze, to znaczy, że faktycznie cierpiała z powodu zaburzeń metabolizmu dopaminy, jeśli pomogły jej neuroleptyki, i absolutnie nie chciałbym wspierać objawów ani odwodzić od przyjmowania leków, które dla niej są lekami, i naprawdę jej pomagają, a nie formą tortur, substancjami stosowanymi do łamania ludzi, groźnymi dla życia i zdrowia,a tak w sumie można traktować każdy lek podawany bez wskazań.

    Życzę zdrówka, mam nadzieję, że nie stałem się przyczyną pogorszenia stanu psychicznego, czyli tak zwanej dekompensacji, ale pani doktor na pewno wszystko monitorowała, pełniąc opiekę widzialną i niewidzialną, tak, że pewnie nie ma się czego bać, ale dmucham na zimne, nawet, jeśli to ciekły azot.

    Jeszcze raz pozdrawiam
    Mniejszość Jaćwieska

  • yautvingian.minority

    Oceniono 4 razy 2

    Najlepiej jeszcze tak: celowo, z premedytacją kogoś zaszokować i sprowokować niestandardową sytuacją, której nie ma prawa oczekiwać, dramatycznie naruszając zwykłą kolej rzeczy, a potem powiedzieć, że niedostosowane zachowanie ofiary takiego postępku do "dekompensacja spowodowana hektycznymi wyrzutami dopaminy", co widać od razu, i dlaczego miałoby być inaczej.

    Można jeszcze tak terroryzować i zastraszać latami, warunkując dziwaczne odruchy i zachowania, a potem powiedzieć to samo - patologiczne uwarunkowania wynikające z długotrwałych, nieleczonych zaburzeń metabolizmu dopaminy. W razie co, przed badaniem fety do herbaty, żeby było już na pewno.

    Nie? To nie w porządku? Skąd mi to przyszło do głowy? Skąd mi takie rzeczy przychodzą do głowy. Kto to wie. Kto to wszystko wie.

  • ireth alcarin

    Oceniono 22 razy 2

    Mam w rodzinie osobę, o której jestem przekonana, można powiedzieć, że jest chora. A że jest dorosła i póki co, nie jest niebezpieczna, nikt nie ma wpływu na nią. Nie opracuje, więc nie ma ubezpieczenia, jest utrzymywana przez rodziców, którzy zagryzają zęby i słuchają wymyslów tej osoby i z ledwością znoszą psychola. Nie wiem co będzie, jak zabraknie rodziców tej osoby. osoba, oczywiście nie przyjmuje do wiadomości, że coś z nią nie tak. Nie wiadomo, jak zaradzić. A schizofernia wychodzi z zachowania i opowieści. To jakiś koszmar. Żadna osoba z e schozfrenią nie zachowuje się normalnie.

  • Adik Adik

    Oceniono 1 raz 1

    Ja tam jedynie choruje na silną depresje i czasami pokazuje się nerwica, ale bardzo rzadko ;).
    Jedyny problem mam z nerwicą serca(dziwnie brzmi).

    Wolę ludzi chorych psychicznie niż zdrowych.. chory prędzej ucieknie niż zaatakuje.. a jak się mu daje wsparcie to wszystko powinno być ok.
    Zdrowy potrafi zrobić krzywdę, bo ma taki kaprys.. bo się z kimś pokłócił itd..

    Ludzie chorzy na schizofrenie wcale nie są tacy straszni jak każdy myśli.. większość z nich to spokojne osoby które wyglądają normalnie(jak większość chorych psychicznie).. chory ukrywa, to i musi walczyć z chorobą w głowie i starać zachowywać się naturalnie w środowisku.. najgorsze jak trafi na idiotów którzy lubią denerwować, drażnić ludzi.. znęcać się itd.. wtedy jest ciężko i dopiero wtedy może wyjść na jaw, że na coś choruje.

  • yautvingian.minority

    Oceniono 3 razy 1

    Jeżeli schizofrenia oznacza: Świadomość prześladowania, odsłonięcia na skutek permanentnej inwigilacji, dwudziestoczterogodzinnego monitoringu przez siedem dni w tygodniu, bezradności, niecelowości w podejmowaniu jakiejkolwiek aktywności z powodu istnienia osób gotowych sabotować każdą taką aktywność, wyłączenia z obiegu informacji o sobie samym, co w praktyce oznacza komunikowanie się z kolektywem, a nie z jednostkami, jeśli schizofrenia oznacza alienację z powodu stania się tak zwaną antygwiazdą socjometryczną, na skutek efektu Lucyfera, działalności nieprzychylnej osoby wykorzystującej zjawisko konformizmu normatywnego, odwołującej się do społecznego dowodu słuszności, zachęcającej do prowokacji, znęcania się psychicznego w postaci drwin czy przedrzeźniania, albo fizycznego, w postaci przemocy, czy wszystkich innych form nękania, wprowadzania w błąd, i tak dalej, to pewnie. Pewnie, że tak. Jestem schizofrenikiem, pełną gębą. Jak najbardziej, ale myślałem, że to błąd w definicji.

    Bo według mnie schizofrenii to osoba, której takie rzeczy się wydają, ale nie dzieją się naprawdę. A jeśli się dzieją, to jak nazwać ofiarę czegoś takiego? Co się dzieje z jej umysłem? W sumie, MUSI zachowywać się schizofrenicznie, bo jakże by inaczej, rzecz w tym, czy reaguje na rzeczywistość, czy na zniekształcenia rzeczywistości generowane przez jej własny umysł. Ale jeśli przyczyna nie ma znaczenia, chodzi tylko o zachowania, to faktycznie wszystko to można nazwać schizofrenią, jedna schizofrenia będzie z powodu zaburzeń metabolizmu dopaminy, inna będzie zespołem dziecka maltretowanego, inna jeszcze nerwicą osoby walczącej z sektą, bo gdy się odejmie reakcje na faktycznie występujące zjawiska, zostanie skrajne wyczerpanie psychofizyczne, nawyki i zmiany ilościowe, reakcje nieadekwatne w natężeniu. Ale, człowiekowi da się wszystko wmówić.

    Żyję w konkretnym kontekście społeczno-historyczno-kulturowo-cywilizacyjnym, i dla świętego spokoju zaakceptowałem tę etykietkę. Niech będzie, osoba, która żyje tak, jak ja, niezależnie od przyczyn, to schizofrenik. Przede wszystkim chodzi mi jednak o cierpienie dodatkowe, jatrogenne, spowodowane efektami ubocznymi faszerowania psychotropami w ciemno. Apeluję o wdrożenie racjonalnej farmakoterapii zgodnie z zasadami EBM, opartej na empirii i diagnostyce laboratoryjnej.

  • yautvingian.minority

    Oceniono 3 razy 1

    Powiedzieć, że ktoś choruje na schizofrenię albo depresję to tak, jak stwierdzić, że ktoś rzyga albo ma gorączkę. Tylko nie wiadomo, czy chodziło o zatrucie, chorobę spowodowaną przez bakterie, wirusy czy nowotwór, albo coś jeszcze innego. Psychiatrzy zaś, zgodnie z tą metaforą, wszystkim i tak proponują chemioterapię.

    Zachowanie schizofreniczne może być adekwatne do realnie dwuznacznej, opresyjnej sytuacji, albo wynikać z patologicznego warunkowania, najrzadziej zaś z powodu, który się ekstrapoluje na wszystkie inne przypadki.

    Co musi się stać, żeby osoby odpowiedzialne za stan pacjenta zamiast brać udział w jego "terapii" szły do więzienia w ramach artykułu 156? A diagnoza schizofrenii, stwierdzenie przyczyn neurologicznych, taka choroba sama z siebie zdejmuje odpowiedzialność z ludzi, którzy molestowali, znęcali się, a potem unikają konsekwencji, okazuje się, że to urojenia wsteczne.

    Jestem pewien, że takie objawy faktycznie występują u części chorych, ale wiem też, że jestem leczony z cudzej choroby, urojeń i obsesji, za które ja ponoszę odpowiedzialność, a psychiatrzy dobili gwóźdź do trumny, dlatego ich nie lubię, są zbyt pewni siebie, i pomogli świsdomie/nieświadomie/ze strachu/z lenistwa intelektualnego ludziom, którzy się nade mną znęcali.

    A w takiej opresji, z poczuciem takiej niesprawiedliwości, w takim stresie,, będąc zmuszonym brać pod uwagę tak nieistotne wydawałoby się rzeczy, prawdopodobieństwo czy realny związek przyczynowo-skutkowy, realna odpowiedzialność, a nie wszystko dorobione i przerzucone - prawidłowej osobowości budować się nie da. Człowiek staje się śmiesznym potworem, gotowym w spreparowanej rzeczywistości do linczu, ponosząc odpowiedzialność za cudze qrewstwo.

    Jesteście wszyscy żałośni i żenujący.

  • basinger81

    Oceniono 3 razy 1

    Ban? Z kim ja teraz będę rozmawiać...

    Okradanie z własności intelektualnej faktycznie może człowieka doprowadzić do stanu zwanego przez psychiatrów "dekompensacją". Frustracja, gniew, rozkojarzenie, poczucie bezradności, a taki palant drwi i ma się dobrze. Psychiatra powie, że dekompensacja wiąże się z gwałtownymi zmianami poziomu neuroczynników we krwi, bo tak się opłaca producentom substancji modyfikujących przekaźnictwo synaptyczne. Ja bym raczej to.wiązał ze strukturami neurologicznymi wyższego rzędu, algorytmami zapisanymi w sieciach neuronalnych, w których zapisane są informacje determinujące osobowość, umysł. Takie rzeczy, jak pamięć, wzorce zachowań, realizacja instynktów będących napędem naszej aktywności. Większość zaburzeń psychicznych związana jest z patologicznym warunkowaniem, z wpojonymi odruchami, które stanowią potem fundament dla kosnstruowania nieprawidłowej osobowości czy błędnych interpretacji rzeczywistości. Jeśli system przekonań już u podstawy zawiera błąd, nie ma rady, wszystko będzie funkcjonować wadliwie. Takich ludzi właśnie nazywamy wariatami. Tabletki tu nic nie pomogą, osłabione przekaźnictwo nie zmieni niczego, a utrudni nadpisywanie starych informacji nowymi, czyli procesy uczenia się, zmiany poglądów (polega to na tworzeniu nowych połączeń synaptycznych). Neuroleptyki pomogą tylko paru procentom pacjentów, a u reszty to jak wyłączanie prądu w komputerze z wadliwym oprogramowaniem. "Dekompensacja", kolejne słowo klucz w nowomowie psychiatrycznej, mające usprawiedliwić brak diagnostyki laboratoryjnej, nidostosowanie do standardów EBM, pozorowanie racjonalnej terapii. Bez monitorowania poziomu neuroprzekaźników, gęstości i wysycenia receptorów wszystko to jakieś średniowiecze i parodia leczenia niebezpieczna dla pacjentów. A w końcu będzie jasne, czy przyczyną "schizofrenii", "dekompensacji", był Zespół Zwiększonego Wydzielania Dopaminy, czy psychopata -manipulator znęcający się nad pacjentem.

  • vinogradoff

    0

    Czy Ci Osobnicy co widza w Internecie ruskich szpijonow to wykazuja kliniczne symptomy schozofreniii paranoidalnej?

  • yautvingian.minority

    Oceniono 4 razy 0

    Ha, znowu mogę rozmawiać sam ze sobą. Jaćwing jednak żyje, jakiś problem z hasłem, a ja już się bałem, że zbanowano mi konto za nieustraszone demaskowanie hipokryzji, co zostało nawet nazwane manią persekucyjną - mam inne zdanie na ten temat, ale i tak muszę funkcjonować jak schizofrenii, Kępiński pisał, że świat wewnętrzny osoby chorej na schizofrenię (cokolwiek to znaczy) wylewa się na zewnątrz według jakichś tam schematów. U mnie było na odwrót, rzeczywistość naśladując sposób widzenia schizofrenika stara się wywołać zmiany w mojej percepcji. Bo kogoś bawi, że rzeczy, o których mówią osoby chore psychicznie, można przy odrobi ie wysiłku zrobić naprawdę, jeśli parę osób da się namówić do wspólnej zabawy cudzym kosztem. I co wtedy, i co wtedy. Nic, co ma być, spyerdolone życie. Gnoje i świry, a definicję wariata podałem w poprzednim wpisie jako basinger81. Patologiczne warunkowanie powoduje powstawanie odruchów warunkowych, stanowiących wadliwy fundament dla algorytmów wyższego rzędu, a dalej nieprawidłową osobowość i nieadekwatne odbicie rzeczywistości stanowiące tło błędnej interpretacji siebie i otoczenia. Takich ludzi dekompensuje byle co, ale mały ma to związek z dopaminą. Najlepsze leczenie dla takich gnojów (w odróżnieniu od Żydów, Jaćwingowie mówią gnoje, a nie goje), to zwykły pyerdel. Powinni mieć w więzieniu prawo do dobrowolnego leczenia i kontaktu z psychologiem.

  • geniusz786

    Oceniono 1 raz -1

    MYŚLI nie są Twoje - o tym, jak chronić się przed manipulacją
    www.youtube.com/watch?v=lqBLEQJoI-0
    I jeszcze jedna propozycja filmowa, może rozświetli choć o jedną iskierkę czyjś umysł. I pozwoli się komuś obudzić z letargu. Powodzenia

  • geniusz786

    Oceniono 1 raz -1

    www.youtube.com/watch?v=GZKZ6IKN9p4
    Mooji PL - Świadomość czy Lenistwo?
    Ludzie o niskich wibracjach energetycznych nie mają pojęcia, że nic nierobienie nie zawsze jest lenistwem. Zapraszam do obejrzenia filmiku właściwej interpretacji pozornego nic nierobienia

  • sikawa.lodz

    Oceniono 9 razy -1

    Schizofrenia - błednie działająca synchronizacja pracy mózgu.
    Leczenie - usunięcie ukrytych błędów w myśleniu i ponowna synchronizacja pracy mózgu. Tym zajmuje się psycholog.

  • sikawa.lodz

    Oceniono 5 razy -3

    Schizofrenia - niepoprawnie synchronizowana praca mózgu.
    Leczenie - wykrycie błędu myślowego i zsynchronizowanie pracy mózgu. Coś takiego potrafi psycholog. Psychiatra i neuroleptyki są dla niego.

  • yautvingian.minority

    Oceniono 23 razy -11

    Zastanówcie się najpierw nad sobą, all good people.

    en.m.wikipedia.org/wiki/Maltreatment

    In their review of data from the Dunedin Multidisciplinary Health and Development Study (a longitudinal birth cohort study; n = 941) Moffitt et al.[81] report that while men exhibit more aggression overall, gender is not a reliable predictor of interpersonal aggression, including psychological aggression. The study found that whether male or female, aggressive people share a cluster of traits, including high rates of suspicion and jealousy; sudden and drastic mood swings; poor self-control; and higher than average rates of approval of violence and aggression (in American society, females are, on average, approved[clarification needed] of violence against males). Moffitt et al. also argue that antisocial men exhibit two distinct types of interpersonal aggression (one against strangers, the other against intimate female partners), while antisocial women are rarely aggressive against anyone other than intimate male partners. Male and female perpetrators of emotional and physical abuse exhibit high rates of personality disorders.[82][83][84] Rates of personality disorder in the general population are roughly 15%–20%, while roughly 80% of abusive men in court-ordered treatment programmes have personality disorders.[85] There are no similar statistics on female perpetrators of family violence due to bias[citation needed] in the data gathering procedure. The only statistics available are the reports on child maltreatment,[86] which show that mothers use physical discipline on children more often than fathers, while severe injury and sexual abuse are more often perpetrated by men.[87] Abusers may aim to avoid household chores or exercise total control of family finances. Abusers can be very manipulative, often recruiting friends, law officers and court officials, even the victim's family to their side, while shifting blame to the victim.

  • wejsunek47

    Oceniono 64 razy -32

    leczenie to powinny szamanki,psycholożki i psychiatrki zacząć od siebie....

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX