Karolina Kiepas

Karolina Kiepas (fot. Jakub Włodek / Agencja Gazeta)

materiał promocyjny partnera weekendu

Prawo i pole dance, macierzyństwo i freeride. "Szkoda nam czasu na nudę!"

Potrafią łączyć pasje z macierzyństwem i pracą na wysokim stanowisku. Każdego dnia przesuwają granicę i udowadniają, że niemożliwe nie istnieje. Poznajcie nasze bohaterki - cztery kobiety, które swoje życie ułożyły w sposób wyjątkowy.

Sztuka życia

Zapytana o to, czym się zajmuje, Anna Chudzik- Pawlik pokazuje swoje dłonie. Jest na nich szarobury pomarańcz z marchewki na obiad, na palcach fiolet gencjany (wiesz, ospa), a pod paznokciami złoto, którego użyłam do ilustracji, nad którą pracowałam w nocy. - Taka oto ja - matka i artystka - mówi. Anna to mama trzech córek: 14-letniej Amelii, 12-letniej Kingi i 5-letniej Helenki. Zawodowo tworzy ilustracje w technice kolażu tradycyjnego, które ostatnio często także haftuje. Projektuje również tatuaże, pisze teksty i wiersze. Zdarza się też, że realizuje teledyski, prowadzi warsztaty dla znanych marek. Jakby tego było mało, na co dzień działa w Miejscu Aktywności Lokalnej, aktywizując społeczność na warszawskiej Szmulowiźnie [część Pragi-Północ - przyp. red.].

Anna Chudzik-Pawlik
Anna Chudzik-Pawlik

Jak udaje jej się to wszystko pogodzić? Anna przyznaje, że kluczem jest partnerstwo w związku. - Nasza rodzina działa jak jeden organizm. Wszyscy nawzajem wspieramy swoje działania. Jeśli trzeba, część rodziny działa na rzecz jednego z członków. Tak bywa, gdy ja szykuję się do wystawy albo piszę lub realizuję duży projekt. Tak jest też teraz, gdy najstarsza córka jest u progu przejścia do szkoły średniej i wszyscy na swój sposób w tym uczestniczymy i wspieramy jej wybory oraz potrzeby - tłumaczy Chudzik-Pawlik. I dodaje, że macierzyństwo wcale nie jest przeszkodą w realizowaniu twórczej pasji. W jej przypadku stało się wręcz przeciwnie, bo odkąd została mamą, więcej pracuje twórczo, jest bardziej skoncentrowana, stara się trzymać wyznaczonych celów.

Kobiety, ich światy, historie stały się tematem jednego z ostatnich cykli kolaży Anny, zatytułowanego #wszystkieboskie. Inspiracją dla pierwszych ilustracji z tego cyklu były podwarsztaty dla kobiet - młodych matek powracających na rynek pracy. Projekt cały czas się rozwija i poszerza o nowe kolaże. Pojawiają się na nich kobiety aktywnie walczące o prawa kobiet, głośno mówiące o ich potrzebach i problemach.

Anna Chudzik-Pawlik
Anna Chudzik-Pawlik

Prawo i pole dance

Kto uważa, że prawnicy wiodą nudne życie, z pewnością nie poznał Anny Mazur-Otrębskiej. Anna to radczyni prawna, partnerka w kancelarii prawnej specjalizującej się w obsłudze podmiotów gospodarczych. Prywatnie jest też mamą 8-letniej Stelli. Ale bardzo ważną częścią jej życia jest również sport, a konkretnie pole dance.

Jak wspomina Anna, na pierwsze zajęcia trafiła w ramach powrotu do formy po ciąży. Namówiła ją koleżanka w szatni klubu fitness. Początki nie były łatwe. - Uświadomiłam sobie, że pozornie proste figury, pokazywane przez instruktorkę z lekkością i gracją, są wymagające i praktycznie niemożliwe dla mnie do wykonania - wspomina Anna. Ale dodaje, że to właśnie początkowe trudności sprawiły, że pokochała ten sport. - Każdy, nawet mały sukces w postaci prawidłowo wykonanej figury, poprzedzony czasem miesiącami nieudanych prób, sprawiał mi prawdziwą satysfakcję. Obserwowanie przy tym, jak zmienia się moje ciało i moja jego świadomość, było tylko miłym dodatkiem - mówi Mazur-Otrębska. Anna tłumaczy, że choć grafik ma najczęściej szczelnie zapełniony od 8 do 22, nie wyobraża sobie życia bez aktywności fizycznej, która stanowi świetną odskocznię od pracy. Sportową pasją Anna zaraziła też córkę, która trenuje gimnastykę, tańczy hip-hop i breakdance.

Ania Orębska-Mazur (fot. Katarzyna Włoch PIRAZYOKO)
Ania Orębska-Mazur (fot. Katarzyna Włoch PIRAZYOKO)

Mama poza trasą

Maria Złotecka mówi, że po pierwsze jest mamą 2,5-letniej Antosi. - Po pierwsze, bo to najważniejsze i najbardziej odpowiedzialne zadanie, jakie kiedykolwiek mi przydzielono - tłumaczy. Wychowywanie córeczki łączy jednak ze swoimi pasjami, szczególnie narciarstwem, bez którego nie wyobraża sobie życia.

Złotecka przyznaje, że najlepiej czuje się poza wyznaczoną trasą, dlatego uprawia ski-tour i freeride. Jest instruktorką SITN, pracuje również w szkole ski-touringu, gdzie pomaga kursantom rozpocząć przygodę na ski-tourowym szlaku oraz poza trasą. Oprócz tego na co dzień pracuje zdalnie, m.in. jako social media manager. A kiedy w górach brakuje śniegu, Maria narty zamienia na wspinaczkę i trekking.

Maria Złotecka
Maria Złotecka

Jak udaje jej się to wszystko pogodzić z macierzyństwem? Maria odpowiada, że kiedy na świecie pojawia się dziecko, wszystko się zmienia, ale to, w jakim kierunku te zmiany pójdą, zależy od nas i od naszych chęci. - W naszym przypadku doszła po prostu dodatkowa para nartek i całe mnóstwo innych tobołów. Dotąd niezorganizowana i chaotyczna, stałam się specem od logistyki. Każda wycieczka, wyjazd na skałki, wyjście na spacer wymaga większego zaplanowania i przygotowania. Cele działań również muszą być dostosowane pod maluszka, często są mniej ambitne - ale mimo wszystko są, i to jest najważniejsze - tłumaczy Maria.

Macierzyństwo sprawiło też, że Złotecka bardziej dba teraz o swoje bezpieczeństwo, dlatego na narty zabiera specjalny plecak, który ratuje życie w przypadku lawiny.

Maria Złotecka
Maria Złotecka

Szkoda czasu na nudę

Karolina Kiepas to istny wulkan pozytywnej energii. Sama mówi o sobie, że zawsze była dobrze zorganizowana i najlepiej funkcjonuje, kiedy ma dużo na głowie. Dlatego choć praca na pełny etat jako marketing manager w agencji rekrutacyjnej daje jej dużo satysfakcji, Karolina realizuje się też na innych polach.

Od 2017 roku organizuje targi kosmetyków naturalnych - Ekotyki. To cykliczne, odbywające się dwa razy do roku w Krakowie i Katowicach wydarzenie, podczas którego można kupić oparte na naturalnych składnikach produkty do pielęgnacji skóry. Promowanie świadomości ekologicznej ma źródło w życiowej filozofii Karoliny. Nasza bohaterka od kilku lat jest wegetarianką. Miłość do zwierząt przejawia się w jej przypadku także organizacją licznych akcji pomocy schroniskowym psom i kotom - sama ma adoptowaną suczkę, Lolę. Ale to nie wszystko, bo kolejną aktywnością Karoliny jest facebookowa grupa Zaginione Znalezione. Dzięki zamieszczonym tam ogłoszeniom wiele czworonogów odnalazło się i bezpiecznie wróciło do domu. Jak udaje jej się to wszystko połączyć? - Potrzebuję dużo bodźców i wyzwolenia swojej kreatywności. Zawsze lubiłam rozplanowywać zadania i wykorzystywać czas maksymalnie efektywnie. Jestem zadaniowa. Szkoda mi czasu na nudę. W tej chwili nie mogę na nią narzekać! - podsumowuje z uśmiechem Karolina.

Karolina Kiepas (fot. Jakub Włodek / Agencja Gazeta)
Karolina Kiepas (fot. Jakub Włodek / Agencja Gazeta)

***

Bycie kobietą to nieustające wyzwanie. Ale też wspaniałe doświadczenie, bo kobiety mają moc. Coraz częściej mówią o swoich potrzebach, dążą do wyznaczonego celu, mają kolejne marzenia. Oby spełniały ich jak najwięcej!