(fot. Ralf Lotys (Sicherlich) / wikimedia.org / CC BY 3.0)

materiał partnera weekendu

Przystanek Woodstock. "W tej imprezie chodzi o dużo więcej niż dobrą zabawę"

Wyjazd na festiwal muzyczny to dziś znacznie więcej niż trzy dni olśnień artystycznych. Przystanek Woodstock w Kostrzynie nad Odrą zaprasza swoich gości na zajęcia z jogi, warsztaty z fermentacji, zawody biegowe czy turniej piłki nożnej. To będzie święto dla duszy i ciała.

- Na Przystanek Woodstock czekam przez cały rok. Ten festiwal kojarzy mi się z latem, wolnością, świetną muzyką i niesamowitymi ludźmi, których spotykam tam co roku. Razem ze znajomymi szykujemy się właśnie na kolejną edycję, nie możemy się doczekać wyjazdu - mówi 22-letnia Marta, mieszkanka Łodzi, która razem z przyjaciółmi na festiwal organizowany przez Fundację Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy wybiera się już po raz czwarty.

- Z czym mi się kojarzy przystanek Przystanek Woodstock? - Patryk dłuższą chwilę zastanawia się na odpowiedzią. - Tam nareszcie mogę być sobą - tłumaczy w końcu. 26-latek mieszka w małej miejscowości w Wielkopolsce, na co dzień pracuje jako sprzedawca. Na festiwalu najbardziej lubi kapele, które grają ciężkiego rocka, zawsze przepycha się pod samą scenę, by odtańczyć tam szalone pogo z innymi festiwalowiczami.

Przystanek Woodstock w Kostrzynie. Rok 2014 (Fot . Grzegorz Skowronek / Agencja Gazeta)

Takie obrazki to na Przystanku Woodstock chleb powszedni. Nic dziwnego, jego organizatorzy odwołują się przecież do kultowego festiwalu z 1969 roku, który odbył się w małym miasteczku Woodstock w stanie Nowy Jork. Tańce w deszczu, brodzenie w kałużach, wolna miłość, roztańczone dzieci kwiaty - to najbardziej charakterystyczne obrazki z tamtego wydarzenia, które jako symbol wolności i pokoju na zawsze przeszło już do historii popkultury. Nie ma przesady w stwierdzeniu, że podobny status na naszym polskim podwórku zyskał Przystanek Woodstock. Warto jednak pamiętać, że oprócz ważnego wymiaru symbolicznego festiwal w Kostrzynie nad Odrą to także świetnie zorganizowane święto muzyki, na które od dwudziestu trzech lat przyjeżdżają młodzi ludzie z całej Polski. W rekordowym 2014 roku w Kostrzynie bawiło się 750 tysięcy osób.

Giętkie ciała

Tłumów należy spodziewać się również w tym roku. Magnesem są gwiazdy, które wystąpią na głównej scenie, m.in. zespoły Archive, House of Pain, Hey, New Model Army czy Slaves. Ale trzydniowa impreza w Kostrzynie odwołuje się nie tylko do zmysłu słuchu jej uczestników. - Kiedy odeśpimy koncerty, które trwają do późnej nocy, zawsze rozglądamy się, co ciekawego na terenie festiwalu można robić w ciągu dnia. W zeszłym roku bardzo podobały mi się wszystkie eko-warsztaty, np. jak z plastikowej torebki zrobić latawiec. Zawsze szukam też możliwości, by trochę się poruszać, poćwiczyć, najchętniej w grupie. Na Woodstocku nie tylko muzyką człowiek żyje!  - śmieje się Marta.

W tym roku na pewno nie będzie zawiedziona. Pierwszy raz w historii na usportowionych festiwalowiczów czekają biegi z przeszkodami z cyklu Runmaggedon - na dystansie trzech kilometrów (3, 4 sierpnia) i sześciu kilometrów (5 sierpnia). Będą one polegać na pokonaniu w niełatwych warunkach i jak najszybciej odpowiednio 15 i 30 naturalnych oraz sztucznie ustawionych przeszkód. Nieopodal namiotu ASP rozlokują się capoeirzyści - wyznawcy brazylijskiej sztuki, ni to walki, ni to tańca, po raz siódmy goszczą na Woodstocku. Z kolei w Namiocie Kręcioła TV, każdego dnia festiwalu od godziny 9.00, Natalia Knopek wciągnie wszystkich spragnionych świadomego przebudzenia w świat jogi dynamicznej.

Pokaz capoeiry (fot. Bruno Rocksan / wikimedia.org / CC BY-SA 4.0)

- Wiele osób mówi, że na Woodstocku nie trzeba przejmować się modą. Moim zdaniem to nie do końca prawda. Oczywiście panuje luz, nikt nie biega w szpilkach, nie maluje paznokci w namiocie, ale nie chce mi się wierzyć, że większość nie myśli o tym jak wygląda -  opowiada Agnieszka, która do Kostrzyna pojedzie po raz drugi. - Najważniejsze, żeby ubrać się wygodnie i kolorowo, to moja strategia - kwituje Agnieszka. 

Osoby, które do swojego stylu mają podobne podejście, w tym roku powinny zajrzeć do Strefy Leszka. Tam każdy chętny będzie mógł pomalować włosy na supermodny w tym sezonie kolor zielony. 

Jak zrobić coś z niczego?

To nie koniec atrakcji. W Miasteczku Leszka po raz pierwszy pojawi się Kuźnia Talentów. Będzie to najbardziej kreatywne miejsce na Woodstocku. Każdego dnia będą tam organizowane inspirujące warsztaty. - Może się wydawać, że takie zajęcia są tylko zabawą. Prawda jest inna. Uczestnicząc w nich można podpatrzeć sposoby na ułatwienie sobie biwakowego życia - mówi Patryk. Dlatego na pewno zajrzy on na zajęcia pod hasłem "Użyteczne Narzędzia Woodstockowicza", które odbędą się w czwartek (3 sierpnia). Ich uczestnicy dowiedzą się, jak z niczego stworzyć szykowne nakrycie głowy, krzesło czy nosidełko do piwa. W piątek (4 sierpnia) festiwalowi majsterkowicze nauczą się, jak zmienić rzecz niepotrzebną w niezbędną, a w sobotę (5 sierpnia) będą mogli wziąć udział w warsztatach z malowania.

Strefa Lecha na Przystanku Woodstock w 2016 r. (fot. materiały prasowe)Strefa Lecha na Przystanku Woodstock w 2016 r. (fot. materiały prasowe)

A jeśli mówimy o jedzeniu, wiadomo, że kulinaria to dzisiaj temat równie ważny jak moda, jeżeli nie ważniejszy. Tradycyjne kiełbaski, zapiekanki czy frytki mogą nie zadowolić coraz bardziej wymagającą różnorodności młodą publiczność. Ale Przystanek Woodstock jest przygotowany na wybredne podniebienia festiwalowiczów. W Pokojowej Wiosce Kryszny czeka na nich talerz gorących wegańskich przysmaków, w gastronomii przy głównej alejce serwowane będą zarówno swojskie pierogi czy żurek, jak i włoskie makarony czy amerykańskie burgery, zaś w gastronomii przy Dużej Scenie pojawią się stoiska wegańskie i wegetariańskie, frytki belgijskie, domowe obiady i słodkie przekąski w rodzaju gofrów i lodów. Dla debiutantów w Kostrzynie mamy też praktyczną poradę, którą dostaliśmy od woodstockowych wyjadaczy: warto zaopatrzyć się w arbuza w festiwalowym supermarkecie, bo nic tak dobrze nie gasi pragnienia w upały! Z gotowych dań polecają zaś "kulki mocy" (słodkie wegetariańskie trufle) od krisznowców i pierogi w barze Gucio.

Na Woodstock jeść można zdrową żywność (fot. Przemek Jendroska / Agencja Gazeta)

Pamiętajcie też, że w namiocie Naturalnie Naturalnych będzie można zmierzyć się z fermentacją - modnym kulinarnie tematem, do którego chętnie wracamy w Polsce, mającej ogromne tradycje w kiszeniu, fermentowaniu i, szerzej, przetwarzaniu warzyw, owoców i nabiału. Spróbujcie ukisić coś sami podczas warsztatu "Siej ferment"!

Warto rozmawiać

Od początku istnienia Przystanku Woodstock wiadomo, że ta impreza wiąże się nie tylko z zabawą i muzyką. Kostrzyn to także miejsce ważnych debat i spotkań. Nie inaczej będzie w tej tym roku. Oto, jak tegoroczna edycję festiwalu specjalnie dla nas zapowiada sam Jurek Owsiak: - Przystanek to cztery dni i 826 różnych ciekawych i mądrych wydarzeń - koncertów, spotkań, np. z organizacjami pozarządowymi takimi jak Greenpeace czy Amnesty International. Będą również bardzo ważne hasła: "Stop narkotykom", "Stop przemocy", "Oddaj krew".

To nie koniec ważnych tematów. Na festiwalu działa Akademia Sztuk Przepięknych - forum wszelkiej maści praktyk artystycznych, kulturalnych i intelektualnych. W poprzednich latach w dyskusjach na ASP udział wzięli, m.in. Jerzy Stuhr czy siostra Małgorzata Chmielewska  W tym roku polecamy spotkania z udziałem rzecznika praw obywatelskich Adama Bodnara i sędziego Sądu Rejonowego w Katowicach Jarosława Gwizdaka, z którymi o roli prawa w życiu zwykłych obywateli porozmawia Piotr Kraśko.

(fot. materiały prasowe)

- Na Woodstocku wiele razy brałam już udział w spotkaniach, które dały mi sporo do myślenia - tłumaczy Agnieszka. - Mam wrażenie, że w tej imprezie chodzi o dużo, dużo więcej niż dobrą zabawę. A ta jest zawsze.

Wszystkie atrakcje tegorocznej edycji Przystanku Woodstock: woodstockfestival.pl

(fot. materiały prasowe)

Polub Weekend Gazeta.pl na Facebooku